Zaskoczyłem?
W sumie ciekaw jestem czy jest jeszcze ktoś, kogo mój wpis na blogu zadziwi ;) Ktoś tu jeszcze zagląda? Postanowiłem nieco odkurzyć to miejsce. Tak, tak, to ja... Nieco zmieniony, ale kto po takim czasie się nie zmieni? :P Włoski obcięte troszkę, wyładniałem ogólnie... :P
No dobra, co słychać? Ano i dużo i nic. W sumie pozytywnie się dzieje u mnie ostatnio. Jak zwykle z małymi wertepami, ale wertepy muszą być, żebyśmy czuli że potem idziemy w górę, nie? :P Nadal na stażu w jakże przesympatycznym miejscu. Niedługo ostatni 3 miesięczny okres tego stażu i się wszystko okaże co i jak. Strasznie to szybko zleciało, wiecie? Pamiętam jak zaczynałem, jak nie ogarniałem tych papierów, tych ludzi... a dzisiaj? Normalnie śmigam po papierach, a o ludziach wiem więcej niż oni by chcieli żebym wiedział. W sumie o niektórych wiem więcej, niż ja bym chciał wiedzieć :P
Przeżyłem ostatnio mega zajebistą rzecz :) W końcu się odważyłem i ruszyłem swój tłus... sexy tyłeczek na spotkanie graczy AA (nie mylić z Anonimowymi Alkohilikami). Co tu dużo mówić było super! Daleko bo daleko- Katowice, ale warto było pojechać. Dla tych kilku znanych (Ulveeeeeer!!!) i kilkunastu nieznanych ludzi ;) Z pewnością nie ostatnie spotkanie AA na którym będę. Może coś się w Łodzi zorganizuje? Kto to wie... :)
Na studiach do przodu. W sumie zaczynam zpaominać jak wygląda moja uczelnia. Tak się złozyło trafem dziwnym, że mam sporą lukę pomiędzy zjazdami. Ale pierwszy egzamin do przodu i to nawet na 5 ;) Miło było przypomniec sobie jak wygląda taka ocena :P
Nie będę pisał o świętach bo to wszyscy wiemy ;) I tak szybko miną i tak :P A tylko biegania, załatwiania, wydawania.. od cholery i ciut ciut :P Sylwsetrowa noc szykuje mi się w... Krakowie. I dla odmiany z Ulverem i kilkoma ludźmi z AA. No i oczywiście nie moż ebraknąc M. To będzie... ciekawa noc :P
Co dalej? Ano dalej nowy rok, życzenia noworoczne i dalsze życie, poranki kojota, dni świra i inne takie. Myślę, że będzie dobrze, a Wy? :)