Wszystko co mi się przytrafia w życiu, dobrego i złego
RSS
poniedziałek, 21 grudnia 2009

Zaskoczyłem?

 

W sumie ciekaw jestem czy jest jeszcze ktoś, kogo mój wpis na blogu zadziwi ;) Ktoś tu jeszcze zagląda? Postanowiłem nieco odkurzyć to miejsce. Tak, tak, to ja... Nieco zmieniony, ale kto po takim czasie się nie zmieni? :P Włoski obcięte troszkę, wyładniałem ogólnie... :P

No dobra, co słychać? Ano i dużo i nic. W sumie pozytywnie się dzieje u mnie ostatnio. Jak zwykle z małymi wertepami, ale wertepy muszą być, żebyśmy czuli że potem idziemy w górę, nie? :P Nadal na stażu w jakże przesympatycznym miejscu. Niedługo ostatni 3 miesięczny okres tego stażu i się wszystko okaże co i jak. Strasznie to szybko zleciało, wiecie? Pamiętam jak zaczynałem, jak nie ogarniałem tych papierów, tych ludzi... a dzisiaj? Normalnie śmigam po papierach, a o ludziach wiem więcej niż oni by chcieli żebym wiedział. W sumie o niektórych wiem więcej, niż ja bym chciał wiedzieć :P

Przeżyłem ostatnio mega zajebistą rzecz :) W końcu się odważyłem i ruszyłem swój tłus... sexy tyłeczek na spotkanie graczy AA (nie mylić z Anonimowymi Alkohilikami). Co tu dużo mówić było super! Daleko bo daleko- Katowice, ale warto było pojechać. Dla tych kilku znanych (Ulveeeeeer!!!) i kilkunastu nieznanych ludzi ;) Z pewnością nie ostatnie spotkanie AA na którym będę. Może coś się w Łodzi zorganizuje? Kto to wie... :)

Na studiach do przodu. W sumie zaczynam zpaominać jak wygląda moja uczelnia. Tak się złozyło trafem dziwnym, że mam sporą lukę pomiędzy zjazdami. Ale pierwszy egzamin do przodu i to nawet na 5 ;) Miło było przypomniec sobie jak wygląda taka ocena :P

Nie będę pisał o świętach bo to wszyscy wiemy ;) I tak szybko miną i tak :P A tylko biegania, załatwiania, wydawania.. od cholery i ciut ciut :P Sylwsetrowa noc szykuje mi się w... Krakowie. I dla odmiany z Ulverem i kilkoma ludźmi z AA. No i oczywiście nie moż ebraknąc M. To będzie... ciekawa noc :P

Co dalej? Ano dalej nowy rok, życzenia noworoczne i dalsze życie, poranki kojota, dni świra i inne takie. Myślę, że będzie dobrze, a Wy? :)

22:22, pan-adas
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 października 2009

Ogłaszam oficjalnie, że dziś "pogodowo" zaczęła się jesień :/ Dzień sie jeszcze dobrze nie zaczął, a ja już wiem, że będzie to jeden z tych dni w których dla dobra siebie i innych z mego otoczenia nie powinienem się ruszac z domu. Ale niestety musiałem- ciągle stażysta. Najchętniej bym przeleżał dziś cały dzień w łóżku, z naciągniętą kołdrą pod samą brodę. Jedyny pozytyw z pójścia do pracy, to ten poranny zapach ciepłej kawki :) (chociaż w domu też jest to do zrealizowania i to w o ile przyjemniejszych warunkach).

U mnie bez zmian- żyję... ale co to za życie ;) Nabrałem ochoty na jakiś koncercik :/ Może SDM? Bo niedługo grają w Łodzi... hmmm... zobaczymy. Chociaz nie! jest zmiana! Podjąłem studia magisterskie w końcu- stosunki międzynarodowe. I nawet miałem pierwszy zjazd, może być ok, poznałem dwie miłe koleżanki i żeby było śmiesznie- obydwie Anie. Wrażenia po pierwszych wykładach- też nienajgorsz, choć nieiwle do tej pry tego było... zobaczymy, będzie co będzie.

No dobra... pomarudziłem troszkę to teraz mogę pracować. Z nadzieją, że nikogo nie pozabijam. Pozdrawiam ciepło z obrzydliwie zimnej i mokrej Łodzi (z ul. Smutnej żeby było weselej)  ;)

08:32, pan-adas
Link Komentarze (1) »
środa, 26 sierpnia 2009

Chwilkę spokoju w pracy mam więc piszę :)

Żyję sobie i pracuję spokojnie z dnia na dzień. W domu mym panuje chaos nieopisany za sprawą dwóch dzieciaków, z których to jeden wyjechał 2 tygodnie temu i teraz został jeden. Chaos z powody wyjazdu Olka nie zmniejszył się bynajmniej ;) Tak, przez miesiąc wakacji byli u mnie moi dwaj siosrzeńcy- Jaś i Olek. Teraz jest sam Jaś. Gdyby nie M., która spędza wakacje w moim domku i opieuje się tymi bachiorkami to byłoby strrrrasznie ciężko! A tak idzie jakoś wytrzymać.

W pracy póki co bez zmian, ciągle zajmuje zaszczytne stanowisko "stażysty" ;) Marzy mi się jakiś urlopik, albo coś, jednak z urlopu zosały mi całe 3 dni do odebrania. A trzeba by zaoszczędzić przynajmniej tydzień na odwiedziny Moniki w Lyonie do którego wybiera się niebawem- bo 10 września.

Wybrałem sobie także szkołę w której mam zamiar zrobić MGR, jednaknie mam kedy się zapisać- ale na pewno to zrobię przed końcem września ;)

Kilka dni temu wypadały moje urodzinki- wszystkim bardzo dziękuję za życzenia- i w sobotę mam z tej okazji zjazd rodzinny. Trzeba będzie wypróbować nowy, ekstra-wypasiony i duży grill, który jest moim urodzinowym prezentem od rodzinki:)

No nic to, wracam do roboty... jeśli przypomnę sobie hasło do statystyk bloga na stat4u to może będę częsciej pisał ;) Bo to była frajda patrzeć na frazy wpisywane przez "szperaczy internetowych" i na liczniki różnorakie. Ostatnio próbowałem sobie przypomnieć i nie szo.. Ale może niedługo mi się poszczęści.

Pa :)

 

11:47, pan-adas
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 czerwca 2009

Nie, nie umarłem :) Żyję i mam się dobrze- choć ostatnio troszkę przepracowany jestem i już ciesze się na myśl o nadchozącym urlopie. Od najbiżzej soboty do tej dalszej soboty siedzę na zadupiu z dala od internetu, pracyi w ogóle świata jako takiego :) Na stażu wszystko po staremu (nie awansowali mnie jeszcze ;) ) i w sumie coraz bardziej się przekonuję, że chcę tu zostać. Póki co mam staż przedłużony o kolejne 3 miesiące, co dalej- zobaczymy.

Poza pracą dzieje się generalnie niewiele, choć ostatni weekend całkiem sympatyczny był za sprawą urodzinek pani S.. A, niedugo pojawią się tutaj fotki mojego nowego pupila. Dostałem od M. zbożówkę! Jest świetna i strasznie aktywna, choć nie chce mi jeść, mam nadzieję, że niedługo się zaaklimatyzuje i zacznie jeśc jak normalny zdrowy wąż :) Geon strasznie wyrósł i chyba zaczyna mu byc ciasno w terrarium, bo szuka drogi wyjścia ;) Potrafi pół godziny siedzieć przy kółkach wentylacyjnych i drapać je jak opętany. Mam nadzieję, że mimo wszystko nie uda mu się ;) Ostatnio też stał siębardziej odważny i ciekawski niż był iedyś. Do tego stopnia, że jak ktoś wchodzi do pokoju, to wygląda ciekawy co się dzieje. Pomyśleć, że kiedyś uciekał na najcichszy dźwięk.. ;)

No dobra... czas wracać do pracy- tak, piszę notkę z pracy bo w domu zawsze zapominam :) Jest tyle innych rzczy do zrobienia na komputerze... nie wiem jak przeżyję bez internetu na wsi... :) Trzymajcie kciuki!

13:35, pan-adas
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 kwietnia 2009

Ha! Odzyskałem komputer! I to nawet przedwczoraj, ale do dziś instalowałem wszystkie programy, zdjęcia, całą muzykę i co najgorsze- aktualizacje windowsa. W serwisie wymienili mi klawiaturę na nową i teraz wszystko pięknie śmiga, lapek jak nowy! Radość moja ogromna i z powodu komputera i z rozpoczynającego się właśnie weekendu w pięknej słonecznej atmosferze. Oby tak dalej. Mogłoby tylko pokropić troszkę w nocy? ale tylko w nocy! W ogóle znalazłem miły i przyjemny sposób na pisanie notek na blogu- z poziomu Worda J Fantastyczna sprawa! Jak ktoś coś ode mnie chce- jestem na gadu ;) nareszcie!

17:47, pan-adas
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
statystyka